sobota, 7 czerwca 2014

Komentarz na temat bezpieczeństwa żywności



Komentarz prof. Dariusza Stępkowskiego na temat bezpieczeństwa żywności:

Opublikowane wcześniej „16 przykazań zdrowego żywienia w profilaktyce choroby Alzheimera” (http://przystanekalzheimer.blogspot.com/2014/05/16-przykazan-diety-antyalzheimerowskiej.html) wywołało komentarze na temat  stopnia, w jakim nasza żywność jest bezpieczna. Moim celem było podanie zdrowo rozsądkowego podejścia do problemu, z jakim każdy z nas może się spotkać.
Generalnie producenci żywności są zobowiązani do przestrzegania norm dotyczących stosowania środków ochrony roślin, lekarstw weterynaryjnych, nawozów itp. Założenie jednakże, że ten system działa w 100% skutecznie jest błędne, zatem co jakiś czas może się  przydarzyć, że kupimy produkty o zawyżonej ilości substancji, w różnym stopniu szkodliwych, pochodzących z procesu produkcji żywności.
Rozsądną strategią jest zatem rozkładanie ryzyka przez zróżnicowanie rodzajów żywności i źródeł pochodzenia, w ten sposób zmniejszając ryzyko kumulacji szkodliwych substancji jednego typu. Wszelkiego typu toksyny mają pewien próg, powyżej którego zaczynają przejawiać szkodliwy wpływ na organizm. Zatem zmniejszając ryzyko kumulacji toksyny, zmniejszamy ryzyko wywołania przez nią szkodliwego działania.
Powyższe rozważania nie świadczą o tym, że nasza żywność jest skażona i są przejawem ostrożnego podejścia do problemu - nie do końca zbadanego - wpływu różnego rodzaju związków chemicznych, używanych w procesie produkcji żywności, na zdrowie. Takie rozważania są konieczne, biorąc pod uwagę nieznane długofalowe skutki używania tych związków.
Niektóre badania pokazują np. że pacjenci alzheimerowscy mają podwyższony poziom metabolitu DDT – pestycydu wycofanego z użycia kilkadziesiąt lat temu. Choroba Alzheimera jest wywoływana przez splot różnych czynników ryzyka wśród, których toksyny mogą mieć swój wkład.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz