poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Sejm uchwalił ustawę dot. zasiłków dla opiekunów dorosłych niepełnosprawnych - Rynek Zdrowia - rynekzdrowia.pl

Sejm uchwalił w piątek (4 kwietnia) ustawę
przywracającą prawo do zasiłków opiekunom dorosłych osób
niepełnosprawnych, którzy stracili je w ub.r. Ustawa realizuje grudniowy
wyrok Trybunału Konstytucyjnego.
Za przyjęciem ustawy głosowało 431 posłów, nikt nie był przeciwko, a jedna osoba wstrzymała się od głosu (Przemysław Wipler).
Ustawa
o ustaleniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów została przygotowana
przez rząd w odpowiedzi na wyrok TK, który zakwestionował część zapisów
nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych obowiązującej od zeszłego
roku. Uchwalona w piątek ustawa przywraca świadczenia pielęgnacyjne
odebrane opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych na mocy przepisów
znowelizowanej ustawy o świadczeniach rodzinnych.
Teraz dla tej
grupy przeznaczony jest specjalny zasiłek opiekuńczy w wysokości 520 zł,
przy czym przysługuje on tylko wtedy, gdy łączny dochód dwóch rodzin -
osoby sprawującej opiekę oraz wymagającej opieki - nie przekroczy, w
przeliczeniu na osobę, ustawowego limitu (obecnie 623 zł).
Posłowie
wprowadzili w piątek do ustawy kilka poprawek. Zaakceptowali poprawkę
PO (zaproponowaną przez MPiPS), dotyczącą grupy ok. 5 tys. opiekunów,
którzy nie zakwalifikowali się do specjalnego zasiłku opiekuńczego ze
względu na to, że 1 stycznia 2013 r. nie mieli ważnego orzeczenia o
niepełnosprawności w stopniu znacznym, bo czasowe decyzje w tym zakresie
wygasły 31 grudnia 2012 r. W myśl poprawki osoby, które nie miały prawa
do zasiłków w okresie 31 grudnia 2012 r. - 30 czerwca 2013 r. (a
wcześniej pobierały świadczenie pielęgnacyjne), będą mogły otrzymywać
specjalny zasiłek opiekuńczy.

Pełna informacja: Sejm uchwalił ustawę dot. zasiłków dla opiekunów dorosłych niepełnosprawnych - Rynek Zdrowia - rynekzdrowia.pl

niedziela, 6 kwietnia 2014

"Tirli - tirli czyli ja, Zosia i Alzheimer" (odc. 27)

Tekst pochodzi ze strony: https://www.facebook.com/pages/Munus-kreatywni-opiekunowie/246620932166771 i jest publikowany za zgodą autorki.

Mrówka nie wie, że ja istnieję. To było jedno z najważniejszych odkryć mojego dzieciństwa. Z mrówczej perspektywy nie istnieję. Będzie tak zawsze. Ta fascynująca nieuchronność sprawiła, że przez całe życie buduję swoje mikroświaty. Trochę jak mrówka. Od wewnątrz na zewnątrz. W mikroświatach buduję swoje życie. W jednym z nich mieszka moja mama. Mogę w pełni i bez reszty oddawać się pielęgnowaniu, rozmowom, wszystkim zatrzymującym ją zajęciom, bez lęku, że odbieram komuś czas. Najtrudniej przechodzić między tymi światami. Wtedy myślę o rzeczach najtrudniejszych, planuję. Zosia w czasie naszej podróży nauczyła mnie pokory i umiejętności innego odczuwania czasu. Wydłużamy go albo skracamy. Proste codzienne czynności są miernikami upływu godzin. Nie spieszymy się, bo tego nie potrzebujemy. W wolno płynącym czasie łatwiej dostrzegam najmniejsze radości i sukcesy. Dzisiejszy był taki, że Zosia samodzielnie odszukała wśród rozsypanych literek tę właściwą. Rozpoczynającą jej imię. Ciągu dalszego nie było, ale zrobiło się lepiej. Nikt o tym nie wie. I tak naprawdę trudno opowiedzieć, że świat jest lepszy, bo mama odnalazła literkę „Z”. Nie nową planetę, czy lekarstwo na raka, ale wyciętą z tektury literę „Z”. 
W naszym wspólnym życiu mama ma swój „obok-świat”. Nawet nie potrafię go sobie wyobrazić, bywa tam coraz częściej. Tam jest jej lepiej niż tu. A tu – czytamy właśnie „Pana Tadeusza”. Opowiadam o bohaterce poematu. – Widzisz, tu też jest Zosia. Ma takie samo imię jak ty! – Trudno. – mówi Zosia. Śmieję się i czytam dalej. Zosia kiwa głową do rytmu wiersza. Jeszcze kilka godzin do zmierzchu. To ocean czasu. Płyniemy przed siebie i mimo tego, że wiem, o nieodwracalności tej drogi, uspokaja mnie dobra prognoza pogody. Na dziś i jutro. 

"Tirli - tirli czyli ja, Zosia i Alzheimer" (odc. 26)

Tekst pochodzi ze strony: https://www.facebook.com/pages/Munus-kreatywni-opiekunowie/246620932166771 i jest publikowany za zgodą autorki.

Słowa są bardzo ważne. Czasami zmieniają dzieje świata. Niezwykli ludzie potrafią ułożyć je w zdania i wypowiedzieć w odpowiednim momencie. Czasami są dobre a czasami złe. Uczymy się słuchając. Pamiętamy i przechowujemy słowa najbliższych, których już nie ma. Moja mama jest. Ale od dłuższego czasu mówi bardzo mało. Używa słów rzadko. Kiedyś przekonywała, doradzała, pokrzykiwała, diagnozowała, osądzała, podziwiała, plotkowała, nakazywała, zakazywała. Teraz tylko słucha. Czasami.
Próbuję sobie przypomnieć jej tembr głosu. Wiem, że kiedyś gdzieś tam, gdy mnie zawoła, rozpoznam go na pewno. Zosia pielęgnuje słowa w środku. Potem niespodziewanie ich używa. Pozwala mi się zdziwić i wzruszyć. – Zosiu, teraz napijemy się wody. – To ta? – mama wskazuje na kubek. – Tak, to woda. Trajkoczę o dobroczynnych właściwościach wody. – Dziękuję bardzo – Zosia elegancko schyla głowę i podnosi kubek do ust. Powstrzymuję się siłą, żeby nie dolać wody i usłyszeć jeszcze i jeszcze raz „dziękuję bardzo” wypowiedziane silnym i zdecydowanym głosem.
Wieczorem przy smarowaniu twarzy kremem. To nie lubiana czynność. Mamo, będziesz miała gładszą buzię – przekonuję. – Już mam – ripostuje Zosia. I to jest clou dzisiejszego dnia. Wzmacniam przeponę śmiechem. Odprowadzam Zosię do łóżka. Na dobranoc mało mówię. Mocno ją przytulam, oszczędzam słowa na jutro. Po kapitańsku. Tak jak Zosia.

"Tirli - tirli czyli ja, Zosia i Alzheimer" (odc. 25)

Tekst pochodzi ze strony: https://www.facebook.com/pages/Munus-kreatywni-opiekunowie/246620932166771 i jest publikowany za zgodą autorki.

Dzisiaj jest mój osobisty dzień kobiet. Na krótko przed oficjalnym. Siadam w moim kuchennym azylu. O szarej godzinie z kubkiem kawy. To jedyna część dnia, kiedy mogę być sama ze swoimi myślami. Próbuję spojrzeć na wszystko z boku. Policzyć to, co się udało, i to czego nie zrobiłam, bo nie umiałam albo zwyczajnie nie chciało mi się. Jestem pracowita, chociaż nie wychodzę do pracy. Sama dla siebie prowadzę tajne komplety. Językowe, psychologiczne. W obronie przed chorobą. To oczywiste. Wędruję gdzieś po bezdrożach obowiązków. Jak Scarlett O’Hara odkładam myślenie o problemach na jutro. Jestem rodzinnym opiekunem, jestem opiekunem rodziny, to jest początek i granica mojego jestem. Na dzisiaj. Przecież najpiękniejsze jeszcze przede mną. W ten mój osobisty dzień kobiet próbuję zatrzymać czas na godzinę. Śpiący dom dodaje mi energii. A czas naprawdę płynie wolniej. Chcę myśleć o sobie dobrze, ale to raczej nudne zajęcie. 
Zbieram siły. Zatrzymany czas to luksus myślenia o przeszłości. O kobietach mojej rodziny: mazurskiej babci Ernie, która sama nauczyła się mówić i czytać p polsku i prababci Franciszce, podróżniczce spod krakowskiej wsi. Franciszka wyruszyła z maleńkim dzieckiem do Chicago, wróciła do Polski po 4 latach z dwiema córeczkami, żeby kupić gospodarstwo. Pradziadek miał przyjechać potem. Nie zdążył przed śmiercią żony i starszej córki. Umarły na grypę „hiszpankę”. Została moja babcia Stasia, mama mojej mamy.
To są moce niezwykłe, pozwalają na dystans do własnego życia. Zakazują użalania się nad sobą. Wskazują drogę. Zaraz wyruszę do swoich obowiązków. Przestanę milczeć i zacznę mówić. Gdzieś otworzyły się drzwi. Mój osobisty dzień kobiet się skończył.
 

Raport blogera: Jest ponad 20 tysięcy wyświetleń!

Drodzy Przyjaciele i Sympatycy "Przystanku Alzheimer"!
21 lipca ubiegłego roku, nie bez radości, informowałem, że blog zanotował pierwszy tysiąc wejść:
http://przystanekalzheimer.blogspot.com/2013/07/jest-pierwszy-1000-wejsc.html
Dziś mogę ogłosić, że dzięki Wam, przekroczyliśmy kolejną magiczną granicę - 20 tysięcy wyświetleń! Bez pozycjonowania w sieci, hostingu i innych takich magiczno-informatycznych sztuczek!
Najlepsze miesiące, to:
  1. Styczeń 2014 - 4226 wyświetleń
  2. Marzec 2014 - 2852
  3. Listopad 2013 - 2600
Czołówka krajów, w których blog jest czytany przedstawia się następująco:
  • Polska - 14144
  • Stany Zjednoczone - 2378
  • Niemcy - 1134
Najpopularniejsze materiały to: 
Prezentacja prof. Dariusza Stępkowskiego z 13. spotkania z cyklu "Przystanek Alzheimer" (6 września 2013) -  470 wejść 
http://przystanekalzheimer.blogspot.com/2013/09/alzheimer-wiesci-z-pola-bitwy-cz-1_6.html
Informacja o ćwiczeniach pamięci przygotowanych przez specjalistów na stronie euromedis.pl (19 lipca 2013) - 436
http://przystanekalzheimer.blogspot.com/2013/07/cwiczenia-pamieci-propozycja-na-weekend.html
Artykuł o dramatycznej sytuacji opiekunów osób niepełnosprawnych (23 stycznia 2014) - 268 
http://przystanekalzheimer.blogspot.com/2014/01/opiekunowie-niepenosprawnych-poskarzyli.html
W tej chwili na blogu znajduje się 795 postów.
Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie i proszę o Wasze sugestie tematów, jakie powinny być poruszone zarówno na blogu, jak i - przede wszystkim - na comiesięcznych spotkaniach z cyklu "Przystanek Alzheimer".
Piotr Czostkiewicz
pomysłodawca i lider
"Przystanku Alzheimer"
administrator blogu

Uwaga na szczepionki zawierające aluminium!

Aluminium jest toksyczne dla mózgu, nerek, płuc i gonad. Przenika z krwi do mózgu, powodując procesy zapalne i choroby neurodegeneracyjne, m.in. chorobę Alzheimera, Parkinsona, demencję, uszkodzenie neuronów ruchowych. Powoduje także zespół makrofagowego zapalenia mięśniowo-powięziowego – straszliwą chorobę prowadzącą do inwalidztwa. Jest też rakotwórcze. 
Tymczasem zawiera go wiele szczepionek (również te obowiązkowe), m.in. przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby (Szczepienia w praktyce lekarskiej – od sytuacji klinicznej do optymalnej decyzji (część 3); Warsztaty edukacyjne. „Medycyna Praktyczna”, Kraków 2010)  czy przeciw pneumokokom (http://www.ema.europa.eu/docs/pl_PL/document_library/EPAR_-_Summary_for_the_public/human/001104/WC500057248.pdf i http://www.ema.europa.eu/docs/pl_PL/document_library/EPAR_-_Product_Information/human/000973/WC500054346.pdf)
Szczepionka dla niemowląt Infanrix Hexa, bardzo polecana w Polsce przez lekarzy, jako najnowocześniejsza i najbardziej komfortowa dla dziecka również zawiera aluminium. Według poufnego dokumentu producenta, potentata farmaceutycznego GlaxoSmithKline, szczepionka ta jest powiązana z wystąpieniem ponad 800 działań niepożądanych takich jak zespół nagłego zgonu niemowląt, cukrzyca, autyzm, epilepsja itd. (http://ddata.over-blog.com/xxxyyy/3/27/09/71/2012-2013/confid.pdf)
Więcej: http://neurokultura.pl/dzialaj/1284-toksyczna-szczepionka-zalecana-w-polsce-podpisz-petycj.html

czwartek, 3 kwietnia 2014

21. spotkanie z cyklu "Przystanek Alzheimer" - jeszcze można się zgłosić

- Czy jest możliwe, by osoby z demencją czytały, śpiewały, grały na instrumentach muzycznych, cieszyły się z tego, co robią? Oczywiście, że tak! To się właśnie działo, gdy zastosowano Montessori Methods for Dementia (MMD). Konsekwentne stosowanie ich w codziennym życiu doprowadza do poprawy, niezależnie w jakim stadium znajduje się chory na alzheimera - powiedziała jedna z terapeutek, Carol Saba.
Czy to jest możliwe także w przypadku polskich chorych? O tym, będziemy rozmawiać na najbliższym, 21. spotkaniu z cyklu "Przystanek Alzheimer" zatytułowanym "Pomóż mi zrobić to samemu". Odbędzie się ono w piątek 4 kwietnia o godz. 18 w siedzibie warszawskiego oddziału Stowarzyszenia "mali bracia Ubogich" (ul. Generała Władysława Andersa 13).
Gościem specjalnym będzie Pani Marlena Meyer, absolwentka gerontopedagogiki na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie, uczestniczka rocznego kursu pedagogiki Montessori, która swą wiedzę wykorzystuje w pracy z osobami z demencją.
Podczas spotkania uczestnicy będą mogli poznać metodę Montessori, dotychczas w Polsce kojarzoną jedynie z dziećmi, zobaczyć - na przykładach - jak to działa.
Zgłoszenia na spotkanie proszę przesyłać na adres: przystanekalzheimer@gmail.com lub telefonicznie: 600600186.